niedziela, 22 sierpnia 2010

stocznia gdyńska







miejsce które mnie oczarowało....

...


- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy.?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

...


Bo złudne nadzieje sprawiają że człowiek zaczyna budować szczęście z piasku, jak te zamki kruche.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

złapana :)







szału nie ma ale,,,jest moja :)

pożegnanie

dziś będzie troszkę do poczytania,trudno wybaczcie

Wszystko zaczęło się pod koniec stycznia tego roku,kiedy to w pewien niedzielny dzionek rozwalił mi się mój kodak.Niestety kasy wiele nie posiadam,więc kupno nowego aparatu nie wchodziło w grę.
Wtedy myślałam,że to już koniec.Dupa i amen i koniec.Nawet pożegnałam się ze wszystkimi na digarcie
Ale na szczęście okazało się,że można liczyć jeszcze na innych :)
Już po kilku dniach kurier przywiózł mi soniaka ( ) pożyczonego od kuzyna,który zlitował się nad moja biedną pogrążoną w bólu osobą,tym bardziej,że w serwisie twierdzili,że mój kodak jest nienaprawialny.
Co zresztą okazało się bzdurą,bo jakoś dziwnym trafem po pewnym czasie sam ożył i pstryka jak dawniej

Powiem Wam,że w jakiś cudowny sposób życie otacza mnie samymi wspaniałymi ludźmi :)
Najpierw jedna siostra dała młodemu(znaczy synowi memu)swój stary aparat(właśnie kodaka)
Więc tak naprawdę to nie jest on mój tylko młodego,czego mi nie daje zapomnieć mój pierworodny
Potem koleżanka kupiła mi adapter i pierwszy filtr,a druga siostra dokupiła parę innych
Łukasz pożyczył mi z kolei filtry do soniaka ,tablet i inne duperele.
A parę dni temu Mateusz dał mi swój statyw,co mnie bardzo zadziwiło ale i ucieszyło ( mój był z allegro i kosztował mniej niż przesyłka hehe).Dzięki Mateuszowi też miałam na kilka dni na własność canona co zresztą opisałam tu

Dobra wiem,że piszę trochę nieskładnie
więc do rzeczy

Za parę dni muszę oddać soniaka,był wspaniały :)
Ciężko mi się z nim rozstać ale cóż...

rozkleiłam się nieco

podsumowanie:
dziękuję wam wszystkim za to ,że jesteście i wogóle i takie tam itd :)

sprostowanie;
i żeby było jasne,ja nigdzie nie odchodzę,to pożegnanie z soniakiem

sprostowanie 2
Łukasz pożyczył mi no nie duperele ale fachowe książki,filtry,światełko do makro i blendę :P
(zadowolony?)

niedziela, 8 sierpnia 2010

grzechy moje

przyznaję,zgrzeszyłam
i to kilka razy

1 nie chciało mi się iść na Aleję Gwiazd,choć wiedziałam że będzie się działo
2 nie planowałam,że o 23 będę leciała jak głupia na strych
3 a poleciałam
4 pstrykałam bez statywu i na auto

wiem,kocioł w Piekle nr 999 już mi grzeją
ale co tam ,pokażę Wam te pstryki




środa, 4 sierpnia 2010

wyciszam się




moje serce jest pełne miłości
moje serce nie chowa urazy
w swojej głowie zaprowadzam pokój
ciepłem ciała chce ciebie obdarzyć
moje serce jest pełne miłości
moje serce nie chowa urazy
w swojej głowie zaprowadzam pokój

Marika - Moje Serce

płyną łzy ...




Kap, kap płyną łzy
w łez kałużach ja i Ty
wypłakane oczy
i przekwitłe bzy...

LinkWithin