sobota, 7 maja 2016

Bieg Europejski Gdynia 2016




80-letnia Janina Rosińska






Tomasz Grycko

Marek Kowalski

Marta Krawczyńska




7 komentarzy:

  1. Witam Pani Agnieszko, jestem tą osobą z ostatniego zdjęcia, która leży na ziemi. Czy jest Pani w posiadaniu innych zdjęć, na których zarejestrowany mógłby być mój upadek? Chciałbym dowiedzieć się jak do tego doszło a niestety nic nie pamiętam, bo straciłem wtedy przytomność. Czy może Pani pomóc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie widziałam za dużo,jeżeli jest Pan tą osobą w niebieskiej koszulce,to widziałam jak Pan biegł blisko bandy i po prostu osunął się wprost w ramiona sanitariusza,i dość szybko doszedł Pan do siebie ( szkoda że nie udało się dobiec do mety bez przygód bo czas był jak pamiętam bardzo dobry),bardziej z tyłu leży drugi Pan który blady jak prześcieradło padł na sanitariusza razem z nim się przewracając,chyba trochę gubił puls i szybko została podłączona kroplówka i wezwane pogotowie,wyglądało to bardzo poważnie
      bez wzgledu na to który to Pan- podziwiam,gratuluję wytrwałości i życzę wszelkich sukcesów i wiele zdrowia :)

      Usuń
    2. a zdjęcie mam tylko jedno,nie chciałam robić z cudzego nieszczęścia "cyrku",nie jestem paparazzi ,bardzo się przejęłam tymi zasłabnięciami ,może nie powinnam zamieszczać tego zdjęcia ale chciałam pokazać,ze bywają i trudne chwile....oczywiście jeżeli Pan sobie życzy,mogę usunąć zdjęcie :)

      Usuń
    3. Tak to ja jestem w tej niebieskiej koszulce. Dziękuje za informację próbuje to sobie wszystko poskładać bo kompletnie nie pamiętam co się wydarzyło w trakcie upadku i po nim. Jak znalazłem Pani zdjęcie zastanawiałem się kto leży obok mnie i myślałem że może było jakieś zderzenie z innym z zawodników. Widziałem że na innych zdjęciach ok. 10 min od tego upadku doszedłem do mety w kocu termicznym, mój nr na koszulce 2164. Jak Pani znajdzie jeszcze jakieś zdjęcia przed albo po tym zajściu proszę o info.
      faktycznie czas byłby jak dla mnie całkiem dobry ale z drugiej strony mega cieszę się że to się tylko tak skończyło :):):) ze mną wszystko ok, dzięki za życzenia :)

      Usuń
    4. no więc z tego co widziałam,to szybko Pan odzyskał przytomność ale leżał Pan tam pijąc wodę jeszcze z 15-20 min.potem wstał Pan wesoły i lekko zataczając się ( w kocu termicznym) szedł w kierunku mety,pełen uśmiechu i radości,zapytał Pan towarzyszącą osobę czy może się podeprzeć na niej,i w tak miłym towarzystwie pod rękę doszedł Pan do mety :) jak tylko coś znajdę wiecej to dam znać

      Usuń
    5. W sumie dzięki temu zdjęciu przynajmniej częściowo mogę sobie coś przypomnieć. Na zdjęciu i tak nie widać mojej twarzy a kto tam jest wiem tylko ja i moi najbliżsi. Zapytam jeszcze żonę o to zdjęcie czy usunąć, bo ona najbardziej się tym przejęła. Dziękuję za dyskrecję.

      Usuń
  2. Za pośrednictwem tego bloga dziękuje wszystkim, którzy udzielali mi pomocy podczas mojej niedyspozycji, dziękuje ratownikom, dziękuje koledze (chyba imię Paweł) który asystował mi przy przekroczeniu mety oraz koleżance (jednej z zawodniczek) która towarzyszyła mi już po przekroczeniu mety. Aha jeszcze dzięki dla ekipy ratowników z pomarańczowego namiotu. Ze mną wszystko ok :) jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin